Indie

Just another WordPress.com weblog

W trasie – Rajasthan Październik 20, 2008

Filed under: 03 - W trasie - Rajasthan,Uncategorized — wyprawadoindii @ 2:40 pm

Zwiedzamy Rajasthan, walczymy z upalami na rozne sposoby: na przyklad zakupilismy kostke lodu w lokalnej fabryce zimna.

lodolamacz

Podrozujemy autem przez pustynne miasta: Mandawa, Jhunjhunu, Bikaner. Ogladamy pieknie zdobione freskami  haveli, czyli wypasione ongis prywatne rezdencje (dzis niestety najczesciej zapuszczone i niszczejace). Tu na dachu jednego z nich w towarzystwie miejscowej przewodniczki.

na-dachu

W drodze. Symbol swastyki pojawia sie wszedzie: w swiatyniach, na domach, w sklepach. Tu oznacza po prostu: WITAJCIE!

W swiatyni Kari Mata w Deshok odbylysmy mala biesiade ze szczurami. Przyjemnie smyraja po stopach:)))

Rzut oka na swiatynny dziedziniec. Na drugim planie gryzonie i dostawca swiezego mleka

szczury1

Jedziemy dalej na zachod, ale w trasie psuje nam sie auto. Jestesmy 100 km od najblizszego miasta. Wokolo tylko krowy i pasterze. Susza. Co poczac?

Ewa kolekcjonuje portety z lokalnymi kumpelami. Kolekcja zwiera juz ok 45 przyjaciolek. Poswicimy im osobna wystawe w Gornoslaskim Centrum Kultury. Szczegoly wkrotce.

Monika tez lubi krowy. I wszyscy tu lubia krowy. Hindusi wierza, ze w krowach rezyduja dusze ludzi. Ciekawe, kim bedziemy w nastepnym wcieleniu…

Jak juz wspominalysmy, jestesmy tu spora atrakcja. Hindusi lubia sobie robic z nami zdjecia. Tu jako tlo sluzy nam fort w Jaisalmer.

Dalysmy sie juz wciagnac w zakupowy szal. Dzis Monika wybrala sobie 20 bransoletek na ulicy i juz za nie zaplacila, ale na szczescie Ewa zauwazyla, ze sa dla dzieci i na reke Moniki nie wejda za  zadnego Maharadze…:)))

Caly dzien spedzilysmy z przewodnikiem, ktory oprowadzal nas  po pieknym miescie Jaisalmer.

Koronkowa architektura sprzed wiekow, domy rzezbione recznie w piaskowcu i magiczna atmosfera, niczym z bajki. Szczeka opada na kazdym rogu. To niewiarygodne, ze takie rzeczy przetrwaly do naszych czasow.

jaisalmer-haveli1

Wieczor zakonczylysmy ogladajac zachod slonca nad jeziorem Gadi Sagar. Przed kapiela powstrzymaly nas lawice sumow, ktore zabijaly sie o kawalek chlebka.

Nie moglysmy przepuscic takiej atrakcji. Blekitnym labadkiem przemierzylysmy cale jezioro (dwa razy).

Hindusi pija napoje nie dotykajac butelki ustami. My tez jestesmy juz w tym dobre.

Reklamy
 

8 Responses to “W trasie – Rajasthan”

  1. mama Says:

    Zdjęcia są świetne.a jak tam meny hinduskie? Jakie smakołyki serwujecie sobie? A jaka jest dzisiaj struktura społeczna Indii?
    Czy sztywny podział warstwowo- kastowy jest nadal aktualny?
    Przewodnik mówi po angielsku?Poznałyście już jakieś hinduskie zwroty?gdzie mieszkacie?
    Jeżeli masz okazję to pytaj o kobiety, o ich wykształcenie, zatrudnienie,udział w polityce,w organach władzy,ruchy kobiece,zajęcia kobiet,zdrowie(na co najczęściej chorują),model rodziny,wiek emerytalny,pozycję kobiety w rodzinie itp.Masz pozdrowienia od wujka Józka i od babci.Byłam u niej wczoraj na imieninach.Wujek Zbyszek też śledzi Twoją wyprawę.W Stowarzyszeniu ok.wszyscy czytaja Twojego bloga.Cieszę się z tylu Twoich wrażeń.A te szczury to naprawdę?przejęta mama

  2. evah Says:

    Moniczka przywiez mi szczura albo krowe… zbieraj i spisuj, ja tez rozprzestrzeniłam bloga twego wsrod kilku znajomych.
    pozdrawiam z Hinduskimi menami za sciana;)

  3. Marta Says:

    Monika! ale macie milo! i cieplo! i garam masala! chyba najbardziej zazdroszcze Wam jedzenia. w Manchesterze mielismy pod bokiem azjatyckie warzywa, owoce i owoco-warzywa, czego w Polsce nie ma i nie bedzie.
    Jedzcie i dbajcie o siebie! pa, marta

  4. Marta Kichewko Says:

    Te szczury nie wyglądają na sympatyczne….choć może po prostu są głodne:)a pomysł z wystawą o krowach rewelacyjny:)trzymajcie się ciepło (czy raczej chłodno;))

  5. Zana Says:

    Monia,
    przywieź mi szczura, bo ja mam dla Ciebie kota-rudego! Przyplatały się dwa rudzielce, czekają na oswojenie, w sumie sa cztery kociaki:) Zazdroszczę ciepła, bo u nas jutro ma być 7 stopni brrr… Spokoju tez zazdroszczę, od wszystkiego, Ty wiesz… Buźka ciepła

  6. Ola (Lublin) Says:

    czołem,
    nic dodać nic ująć… Kolumb niech żałuje, że nie dotarł do Indii 😉
    liście i ręce opadają, że u Was tak gorąco, a tutaj pierwsze jesienne chłody,
    Ewa, poproszę o zdjęcie pt. „hinduski absurd” lub „komizm sytuacyjny w Indiach” 🙂

    serdeczności…

  7. Jola Says:

    Kochane Dziewczyny.Z szeroko otwartymi oczami śledzę Waszą podróż.Zdjęcia takie,że czuję nie tylko kolory Indii,ale zapachy i szorstkość pustynnego piasku.Brawo fotograf.Ewa?Trzymam za Was kciuki.Powodzenia.J.Wolszczak.

  8. Paula L. Says:

    Hej Ewuś:) Ale wypasione szczury:) Fotki też wypasione… Zyczę wam powodzenia w dalszej podróży i dobrej zabawy. Uściski:)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s